Domowa lemoniada

by Anka on 26 czerwca 2016, no comments

Przyszło lato, czas więc na… domową lemoniadę. W tym roku eksperymentuję na całego. Do wyboru mamy teraz tyle owoców, że warto próbować nowych smaków.

A wszystko zaczęło się od brytyjskiejj marki Fentimans, produkującej od ponad stu lat warzone napoje, których receptura oparta jest całkowicie na naturalnych składnikach. Szukałam zdrowej alternatywy dla coli i… właśnie ją znalazłam. Jej smak jest wyborny i właściwie nie do odróżnienia. No i ten butelkowy retro design – uwielbiam !!! W lodówce czeka jeszcze różana lemoniada i czuję, że na tym się nie skończy, bardzo ciekawa jestem innych wersji.

lemoniada1

lemoniada2

Póki co jednak, działam we własnej fabryce ;) Smak numer jeden to lemoniada truskawkowa – pyszna, aromatyczna, doprawiona nutą mięty która dodaje jej ciekawy posmak. To już ostatni moment żeby ją przyrządzić, bo truskawki właśnie się kończą.

lemoniada3

lemoniada4

Lemoniada truskawkowa*

500 g truskawek, 3 łyżki brązowego cukru + 1/3 szklanka gorącej wody, sok z połowy cytryny, 0,5 litra wody ( u mnie gazowana), listki mięty

Truskawki myję, obieram z szypułek i miksuję blenderem z wodą i sokiem z cytryny. Dodaję rozpuszczony cukier, całość mieszam i odstawiam do lodówki na ok. godzinę. Następnie przecedzam przez gęste sitko, nalewam do szklanek i podaję ze świeżymi listkami mięty.

Przepis powstał w oparciu o znalezioną tutaj recepturę.

 

Drugi, równie ciekawy smak to… agrest. Zielony, kwaskowaty dzięki czemu nie ma potrzeby dodawania cytryny. Ma bardzo ciekawy, świeży, orzeźwiający aromat.

lemoniada5

lemoniada6

Lemoniada agrestowa

250 g zielonego agrestu, 3 łyżki brązowego cukru + 1/3 szklanka gorącej wody, 0,5 litra wody ( u mnie gazowana)

Agrest myję, odcinam końce i miksuję blenderem z wodą. Dodaję rozpuszczony cukier, całość mieszam i odstawiam do lodówki na ok. godzinę. Następnie przecedzam przez gęste sitko, nalewam do szklanek i podaję z lodem.

Z obydwu przepisów otrzymałam ok. 600 ml gotowego napoju.

 

Czy to już koniec domowych lemoniad? Oczywiście że nie, powiem więcej – to dopiero początek :)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *