Takie chwile

by Anka on 18 lipca 2015, no comments

logon2

„Wczoraj siedzieliśmy do późna słuchając u znajomych radia. Byłoby to wszystko cudowne, gdyby nie było… takie przygnębiające. A to dlatego, że  wszystkie te wspaniałe wynalazki i odkrycia depczące sobie po piętach sprawiają, że czuję się znużona i tęsknię za powolnymi, starymi, dobrymi czasami. Wydaje mi się, że pędzimy coraz szybciej, a ludzkość siedzi jak na szpilkach. Myślę, że ten zalew nowościami potrwa jeszcze dwieście lub trzysta lat, po czym wszechwładny Pan Czas zmęczy się i weźmie urlop na kilka stuleci, a wtedy ludzkość odrobinę odsapnie. Ale my, żyjący teraz, musimy – chcąc nie chcąc – pędzić razem z nim. Za kilka pokoleń listy staną się przeżytkiem. Wszyscy rozmawiać będą z nieobecnymi przyjaciółmi przez RADIO.To może być nawet przyjemne, ale coś zniknie razem z listami. Świat nie może zjeść ciastka i mieć ciastka. I tak naprawdę, żadna z tych rzeczy  nie „oszczędza czasu”. Każda następna wypełnia go tylko do utraty tchu.” – L.M.Montgomery

Są takie chwile w życiu człowieka kiedy musi ścigać się z czasem. Jak pewnie większość z Was nie znoszę takich sytuacji. Jestem zwolenniczką życia w stylu slow, lubię kiedy płynie ono swoim naturalnym rytmem. Kiedy mam czas na spokojne wypicie filiżanki kawy, wystawienie twarzy do słońca i niespieszny spacer z psami. Bo przecież tak właśnie wyglądać prawdziwe tu i teraz. Tymczasem zdarza się – na szczęście w moim przypadku dosyć rzadko, że trzeba nieco przyspieszyć kroku. O ile jest to chwilowa sytuacja, to można to jakoś znieść. Gorzej gdy całość przybiera formę kołowrotka, w którym człowiek kręci się w kółko końca nie widząc. I kiedy już wydaje mu się, że dotarł do mety okazuje się, że to zaledwie połowa drogi. Z całych sił staram się wyeliminować z mojego życia rzeczy, które kradną mój cenny czas. Nie jestem mistrzem organizacji, za wszelką cenę próbuję jednak nie dopuszczać do takiego zapętlenia, bo wtedy czuję się jak maszyna a nie człowiek. Niestety, nie zawsze się to udaje.

Na szczęście zdarzają się również w życiu człowieka chwile magiczne. I to w momencie kiedy kompletnie się tego nie spodziewa. Jak co wieczór wraca do domu tym samym utartym szlakiem, który zna już na pamięć… Tym razem jednak tuż nad głową odbywa się właśnie specjalny spektakl…

Nigdy wcześniej nie widziałam tak pięknego nieba. Nigdy wcześniej nie miałam nad głową tylu odcieni błękitu. Tego wieczora czułam się jakby malarz umieścił mnie właśnie w samym środku swojego obrazu. Tym niezwykłym artystą była Matka Natura.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *